Blog > Komentarze do wpisu
Skoczek czasu potrzebny pilnie ...

Dzień Czekolady Anna Onichimowska 

 

 

 

Przez okienko w strychu wpadało blade światło księżyca. Otworzyłem

wielki kufer, były w nim książki - cienkie i grube, zniszczone i nie, z

obrazkami i bez. Przekładałem je powoli, w powietrzu unosił się kurz.

Dawno nikt do nich nie zaglądał, pomyślałem, czując nagle zapach

zbliżony do poniedziałków. Serce zabiło mi mocno.

- Hej... - szepnąłem.

Nie usłyszałem odpowiedzi, więc powtórzyłem to jeszcze i jeszcze raz,

coraz głośniej, aż z kąta dobiegło mnie jakieś szuranie.

Zupełnie nie wyglądał na skoczka. Miał chyba tysiąc lat, składał się z

samych zmarszczek, włosów i pajęczyn. Sunął wolniutko w moją stronę w

dużych szarych bamboszach i cichutko tykał...

 

 

 

 

piątek, 02 maja 2014, mimbla.londyn

Polecane wpisy