piątek, 01 lutego 2013
Chiński Rok Węża. Instytut Konfucjusza. Kraków 2013

                           Instytut Konfucjusza w Krakowie


              serdecznie zaprasza na obchody Święta Wiosny.


             Chiński Rok Węża


 

Instytut Konfusjusza Kraków Uniwersytet Jagiellonski

Program wykładów 3 lutego 2013 roku w Auditorium Maximum

  • 1200 Lekcja chińskiego – Guo Jiping - Powitania po chińsku
  • 1220 Jan Talaga – Jak Chińczycy witają Nowy Rok?
  • 1240 Joanna Grzesiak – Co powinniśmy wiedzieć o medycynie chińskiej?
  • 1300 Lekcja chińskiego – Yu Xiaojie - Jak się przedstawić
  • 1320 Jacek Kisiała – „Chiny-Polska coraz bliżej!” - oczami przedsiębiorcy i pasjonata Chin
  • 1340 Piotr Waśniowski –„Czego Jaś się nie nauczył... czyli 36 forteli - wykład o metodach”
  • 1400 Lekcja chińskiego – Yu Di - Liczymy po chińsku
  • 1420 Magda Jeziorna – Z Chin do Disneylandu, czyli chińskie pochodzenie Kopciuszka
  • 1440 dr Rafał Kwieciński – Sukces Chin. Przyczyny, konsekwencje, prognozy.
  • 1500 Lekcja chińskiego – Feng Guang - Jak wyznać uczucia po chińsku
  • 1520 dr Joanna Wardęga – Barbarzyńca w Państwie Środka - jak uniknąć utraty twarzy?
  • 1540 Natalia Ożegalska – Chińska Wieża Babel (dźwiękowe efekty specjalne zapewnią nasi lektorzy)
  • 1600 Lekcja chińskiego – Mao Rui - Jak powiedzieć trochę więcej słów o sobie
  • 1620 dr Bogdan Zemanek – Jak Polak opisał chińskie rośliny... O polskim jezuicie Michale Boimie
  • 1640 dr Adina Zemanek – Szczęście, wysoki status, długowieczność - symbolika obrazków noworocznych
  • 1700 Lekcja chińskiego – Mao Rui - Chińskie życzenia noworoczne

Od 1230 do 1730

  • Dyżury kaligrafów - jak zapisać imię po chińsku?

 

Jak zapisać imię po chińsku?

 

 

poniedziałek, 28 stycznia 2013
2013 Nowy Początek :)

Duszą spokojną
wstecz się nie
oglądam...

 

Nowe pragnienia, projekty i plany.

A tu zapis postępów będzie :)

 

Duszą spokojną wstecz się nie oglądam

wtorek, 21 grudnia 2010
Jest w moim Kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny...

"Jest w moim Kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny,
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie."

Cyprian Kamil Norwid

Polska

 

niedziela, 19 grudnia 2010
Gorąca i czysta tak, jak oni sami

"Kiedy dwie dusze, które poszukiwały się w tłumie, może od bardzo dawna, odnajdą się nareszcie; kiedy spostrzegą, że pasują do siebie, czują do siebie sympatię i uzupełniają się, mówiąc krótko: są do siebie podobne, wtedy zawiązuje się między nimi wspólnota, gorąca i czysta tak, jak oni sami; jedność, która ma początek na ziemi, a kontynuację w wieczności. Ta jedność to miłość, prawdziwa miłość, taka jaką potrafi pojąć w istocie niewielu ludzi; ta miłość, która jest "religią", która ubóstwia ukochaną osobę, które życie rodzi się z nabożeństwa i namiętności, i dla której największe ofiary są najsłodszą rozkoszą."

V.Hugo

regents park

Sławne paradoksy Gorgiasza

Sławne paradoksy Gorgiasza, spisane w swoistym manifeście starożytnego nihilizmu,

dziele "O naturze albo o niebycie", brzmią następująco:

Nie ma nic.
Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne.
Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać.


Swoje tezy argumentował w następujący sposób:

Nie ma nic:
Skoro wśród filozofów przyrody zdania na temat bytu, tego czym właściwie jest i jaki jest, są podzielone, to oznacza ni mniej ni więcej, że go nie ma, gdyż w przeciwnym wypadku nie dałby się określić zarazem jako "jeden", "mnogi" bądź "niezmienny" i "powstający".

Gdyby nawet coś było, to byłoby to niepoznawalne:
Myśl według ówczesnych poglądów sprowadzana była do myśli o bycie w taki sposób, że można było uznawać myśl i byt za to samo. Niebytu w tej koncepcji pomyśleć się nie dało. Tymczasem Gorgiasz dowodzi, że można sobie wyobrazić np. latającego człowieka, mimo że taki nie istnieje. W konsekwencji myśli zostają oddzielone od bytu i przestają być wiarygodnym źródłem poznania świata.

Gdyby nawet było poznawalne, to i tak wiedzy o tym nie udałoby się przekazać:
Swoje odczucia zmysłowe takie jak kolor, zapach czy barwę możemy przekazać innemu za pomocą słów, które te odczucia symbolizują. Lecz nie mamy żadnej gwarancji, że drugi rozumie nasze sformułowania tak, jak my. Nie wiemy też czy te same bodźce powodują u niego takie same uczucia.

pl.wikipedia.org/wiki/Gorgiasz

To tak zwany Trylemat Gorgiasza ...


listek

sobota, 18 grudnia 2010
Poduszkę z chmielu, gdy sobie umościsz...

Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.
Gdzieś to czytałam, albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość
,
poduszkę z chmielu, gdy sobie umościsz,
zaśnij, bo na co życie bez miłości".

M. Pawlikowska-Jasnorzewska

 

Poduszki z chmielu

 

Szukam fanów Diogenesa

Diogenes...

* uwazany zawsze za kontrowersyjnego,prowokujacego, obnazal korupcje i falsz wspolczesnego mu spoleczenstwa,

* jako oddany,lojalny fan Herkulesa - uwazal,ze cnota, przestrzeganie zasad moralnych,czyli najwyzsze dobro, najwyrazniej ujawnia sie w akcji, nie w teorii,

* jedyny zaakceptowany uczen Antystenesa z Aten (ucznia Sokratesa) - sednem i celem jest etyka,
cnotliwe zycie w zgodzie z zasadami moralnymi,odrzucenie pospolitych, deprawujacych zwyczajow spolecznych ; gdy Diogenes przybyl do Antystenesa (by zostac jego uczniem),ten uderzal go, a wlasciwie to wspolpracownicy A. "obdarowali" D. tegimi kijami - Diogenes powiedzial:
Bij ile chcesz,nie pozbedziesz sie mnie, tak dlugo jak bedziesz mowil, to co warte poznania/nauczenia sie - tak dlugo ja tu bede ; Diogenes rozpoczal nauki
u A. i calkowicie zaskoczyl swego Mistrza - bardzo szybko przewyzszyl, przescignal go w prostocie zycia i... slawie, uznaniu spoleczenstwa.

* pewnego dnia przyniosl Platonowi...oskubanego kurczaka mowiac: Oto twoj czlowiek ! - w nawiazaniu do teorii platonskiej,ze czlowiek to "bezpiore dwunozne" zwierze. W zamian Plato "ochrzscil" D. imieniem: Sokrates,ktory zwariowal (lub, w innym tlumaczeniu, "Szalony Sokrates" albo "Sokrates, ktory postradal rozum") ;

* slowa Diogenesa :

"Jedynym bogiem - nauka,
jedynym diablem - ignorancja."

"Jestem obywatelem swiata."

"Tylko rozumny rozpozna rozumnego".

"Nadzieja - marzenie senne obudzonego czlowieka."

* Aleksander Wielki o Diogenesie:

" Gdybym nie byl Aleksandrem, zyczylbym sobie byc Diogenesem..."

 

Cagliostro-ostatni mag Europy

Juz dawno,dawno temu slyszalam o tej postaci,
ale dopiero ostatnio sprezentowalam sobie ksiege o :



"to on zaispirowal Mozarta-Czarodziejski flet,Goethego-Faust,
przyjaznil sie z Katarzyna Wielka i Maria Antonina,bral udzial w
aferze naszyjnikowej opisanej przez Dumasa.Wygnal go Stanislaw
August Poniatowski a Ludwik XVI nakazal wtracic do Bastylii,zwalczal
go Pius VI i inkwizycja , to z jego czaszki zolnierze legionow
H.Dabrowskiego pili w twierdzy San Leo "za wolnosc wasza i
nasza",jego wrogiem byl Cassanova"



"Cagliostro-ostatni mag Europy" - wlasnie zaczynam .


zegar
Dziesięć tysięcy dni i nocy

Poezjo! to na jubileusz
Ten toast. Mija lat trzydzieści,
Jak mi przyniosłaś pierwsze wieści
W tę noc promienną - dziś we mgle już.
I odtąd, Adam i Orfeusz,
W raju czy w piekle - w twojej mocy -
wyżyny zwiedzam i przepaście...
Dziesięć tysięcy dni i nocy
Lub, bądźmy ściśli: jedenaście.
Bo komuż tysiąc podaruję?
Godziny jednej nie ustąpię,
Chwila - i chwili też poskąpię:
Tak w ciebie wierzę, gdy całuję,
Tak słodko męczę się, gdy wątpię.


Julian Tuwim "Kwiaty polskie"

 krzeslo
 
Kobiety w filozofii, cz.1 : Hypatia z Aleksandrii

Hypatia z Aleksandrii
ur. ok. 355-370 r., zm. 415 r.
filozofka neoplatońska, matematyczka w starożytnej Aleksandrii, córka Teona z Aleksandrii. Zwana również "męczennicą nauki". Legenda przypisuje Hypatii wynalezienie astrolabium i rodzaju areometru.

Nie zachowały się jej pisma, ale można jej przypisać współpracę z ojcem przy redakcji pism Ptolemeusza i Euklidesa.
Pracowała nad komentarzami i wydaniem traktatów "Arytmetyka" Diofantosa i "Stożkowe" Apoloniusza z Pergi. Nie można wykluczyć, że ostateczny kształt tych dzieł, jaki dotarł do naszych czasów, jak również "Almagestu" i "Tablic podręcznych" Ptolemeusza, jest dziełem Hypatii.

O jej działalności jako filozofa wiemy szczególnie dzięki listom jej ucznia Synezjusza z Cyreny, biskupa Ptolemaidy. Utworzyła wokół siebie krąg oddanych uczniów, wspólnotę dążącą do wiedzy i poznania natury rzeczywistości, w oparciu o filozofię pitagorejsko-platońską.
Hypatia wymagała od siebie i swych uczniów wysiłku umysłu, woli i wyrzeczeń.
Jednocześnie jej postawa była tolerancyjna i odznaczała się otwartym spojrzeniem na problemy filozoficzne. Wśród jej uczniów byli obecni chrześcijanie i poganie, pochodzący nie tylko z Aleksandrii i Egiptu, ale z Syrii, Cylicji czy Konstantynopola. Jej uczniowie odpłacali jej przywiązaniem i miłością długo po osiągnięciu samodzielności, a nawet wysokich godności kościelnych.

Filozoficzny krąg jej uczniów miał charakter elitarny ale Hypatia wykładała również publicznie matematykę i astronomię.
Wykłady prowadziła w swym domu, przed którym zbierały się tłumy entuzjastów i w miejskich salach wykładowych. Często jeździła powozem, zatrzymując się po drodze w instytucjach publicznych, rozmawiając z urzędnikami i dostojnikami. Była niezwykle szanowana wśród swoich zwolenników i uchodziła za autorytet moralny.

Respektowała prawodawstwo antypogańskie.
Nie czyniła różnicy między swymi pogańskimi a chrześcijańskimi uczniami.
Wyznawana wiara nie stanowiła dla niej żadnego problemu.

Sytuacja zmieniła się po objęciu tronu biskupiego w 412 przez św. Cyryla z Aleksandrii. Jego konflikt z cesarskim prefektem i namiestnikiem Egiptu – Orestesem, przyjacielem Hypatii, spowodował że zwolennicy Cyryla jak i on sam, rozpoczęli długotrwałą kampanię oszczerstw przeciwko aleksandryjskiej matematyczce, oskarżając ją z ambon aleksandryjskich kościołów o pogaństwo i czary.

W wyniku tego w 415 r. Hypatia została w bestialski sposób zamordowana.
Oburzenie obecne również wśród wielu chrześcijan odbiło się głośnym echem w starożytnym świecie. Śledztwo w sprawie śmierci aleksandryjskiej matematyczki oparło się nawet o dwór cesarski, jednak dzięki potędze i wpływom Cyryla, nikogo nie ukarano.


Okres zainteresowania jej osobą odrodził się w okresie oświecenia, kiedy anglikański duchowny, John Toland (1670-1762) zinterpretował jej śmierć w duchu antykatolickim, czyniąc z niej symbol konfliktu rozumu i religii, wolności i fanatyzmu, nauki i ciemnoty.
Podchwycił to Wolter. Odtąd legenda żyła już własnym życiem, obrastając w coraz to nowe, coraz mniej prawdopodobne znaczenia. Jej śmierć miała zapoczątkować upadek intelektualny Aleksandrii, koniec nauki i filozofii.

Wg nowszych badań (m.in. Dzielska, Chuvin) Hypatia stała się ofiarą konfliktu politycznego pomiędzy chrześcijanami, z których jedna strona była przedstawicielem władzy świeckiej, druga kościelnej.
Profesor Aleksander Krawczuk jest zdania, iż Hypatię zamordowano z dwóch przyczyn: jako polityczną zwolenniczkę Orestesa oraz niewygodną z punktu widzenia ówczesnej filozofii chrześcijańskiej pogańską, uczoną kobietę.
(skroty, info: wikipedia,www-history.mcs.st-andrews.ac.uk/Biographies/Hy... ,www.inventions.org/culture/female/hypatia.html, pl.wikipedia.org/wiki/Agora_(film) )

Postac Hypatii otwiera Subiektywny Pantenon Postaci Kobiecych
w Filozofii.


Postac bardzo ciekawa, inspirujaca.

 

 

Z czego śmieją się mądrzy ludzie?

"Z czego śmieją się mądrzy ludzie? Mała filozofia humoru." Manfred Geier

Ciekawe ujecie humoru,smiechu i tego jak byl traktowany i wykorzystywany przez stulecia. Jak go sie wyrzekano, wyganiano z rozpraw naukowych, a jak gloryfikowano jego role. Mechanizmy i "mody" rzadzace odbiorem humoru, ciekawostki, anegdoty, wskazowki do wlasnych filozoficznych rozwazan i badan.
:)

edit: Spis treści
1. Prolog, albo: „Filozofia jest wtedy, kiedy się śmiejemy.”
2. Wypędzenie śmiechu z filozofii: Dlaczego Platon Ateńczyk zastanawiał się nad ideą śmieszności, ale nie znajdywał powodów do śmiechu.
3. Historia śmiejącego się filozofa: Dlaczego Demokryt z Abdery chętnie się śmiał i współcześni mieli go za szalonego.
4. Drwiny filozofa-psa: Jak Diogenes z Synopy naigrawał się z Wielkich: Platona i Aleksandra.
5. Zbawienny ruch przepony: Dlaczego Immanuelowi Kantowi dopisywał w Królewcu humor i uważał, że śmiech to zdrowie.
6. Zuchwałe wyzwanie: Co filozofowie mieli do powiedzenia na temat śmiechu przez dwa tysiące lat.
7. Rozkosz śmiechu: Dlaczego Wiedeńczyk Sigmund Freud opowiadał tyle dowcipów, chociaż sam nie uważał się za wesołka.
8. Chimery pewnej filozoficznej natury: Jak Karl Valentin bawił się językiem i rozśmieszał publiczność w Monachium.
9. Epilog metafizyki: Mała komedia.

 

 kew gardens

Filozofia od kuchni

"Do filozofii kuchennymi schodami"

Mało znane fakty biograficzne, anegdoty, głosy oponentów i wielbicieli. Błyskotliwy dowcip, subtelna ironia. Dobrze znane, celne, starannie dobrane cytaty. Barwna, niesztampowa a jednocześnie fachowa, klarowna, wnikliwa, pozwalająca dotrzeć do ukrytych sensów prezentacja poglądów myślicieli od czasów starożytnych do współczesności.
Autor przedstawia 34 sylwetki najwybitniejszych przedstawicieli europejskiej tradycji filozoficznej.

Wilhelm Weischedel "Do filozofii kuchennymi schodami"


Opis brzmi zachecajaco :)
Moze ktos z Panstwa czytal ?

 

ogrody2

Edward Stachura "Fabula rasa"

"- Jakie na przykład są wielkie pytania?



- Wielkie pytania są te, które tobie niechybnie wydadzą się banalne, wręcz śmiechu warte.
Na przykład: dlaczego cię złości, że ktoś siorbie przy spożywaniu zupy?
Dlaczego lubisz psy, a nie lubisz kotów lub odwrotnie?
Dlaczego mówisz, że wolisz góry niż morze lub odwrotnie?
Dlaczego przebywasz z ludźmi, z którymi jest ci przyjemnie, a unikasz jak ognia towarzystwa tych, z którymi jest ci w jakiś sposób nieprzyjemnie?
Dlaczego telefonujesz do kogoś ze słowami: „Cześć. Dzwonię, bo mam do ciebie taki jeden interes" i wydaje ci się to naturalne?
Dlaczego nigdy nie telefonujesz do kogoś ze słowami: „Cześć. Dzwonię, bo nie mam żadnego interesu"?
Dlaczego wydawałoby ci się to nienaturalne?
Dlaczego kogoś nazywasz przyjacielem?
Dlaczego, kiedy temu - kogo nazywasz przyjacielem - jest źle, ciężko, to pocieszasz go, wspierasz, podtrzymujesz na duszy, wygląda, zechciałbyś mu nieba przychylić, a kiedy ten wydostaje się z biedy i zaczyna powodzić mu się, wcale cię to, dziwna rzecz, nie raduje, lecz, dziwna rzecz, zaczyna drażnić?
Dlaczego nie podoba ci się, że twoja żona czy narzeczona uśmiechnęła się do jednego pana na przyjęciu imieninowym?
Dlaczego podoba ci się, że czyjaś żona czy narzeczona do ciebie uśmiechnęła się?
Dlaczego kupiłeś dziecku kryminalną zabawkę-pistolet?
Do czego byłbyś zdolny dla swojej rodziny?
Dlaczego nudzisz się, kiedy jesteś sam?
Dlaczego czekasz na pewien list?
Dlaczego z taką niecierpliwością?
Dlaczego w towarzystwie obmawiasz nieobecnych?
Dlaczego jadąc pociągiem rozwiązujesz krzyżówki?
Dlaczego splunąłeś przez lewe ramię, kiedy czarny kot przebiegł ci drogę?
Dlaczego wracając nocą do domu wybierasz dłuższą, okrężną trasę, żeby nie przechodzić opodal cmentarza?
I tak dalej, i temu podobne.

To są właściwe pytania, wielkie pytania, gigantyczne pytania. Kluczowe. Choć tobie niechybnie wydają się płaskie i głupie.
W odpowiedziach na te pytania kryje się rozwiązanie ..."

okna


Kot wygrzewający się na słońcu

"Między domem a pracą są małe zakamarki szczęścia:
ptak, ogród, powitanie sąsiada, uśmiech dziecka, kot wygrzewający się na słońcu."


Pam Brown

kotek 

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ;)

"Więc GDDKiA ma swoje internetowe biuro prasowe
I tam trzeba założyć konto, by móc przeglądać starsze komunikaty i artykuły.
Chciałem sobie założyć to konto.
I założyłem .
Imię - Kubuś
Nazwisko - Puchatek
Miejsce pracy - stumilowy las
Stanowisko - adiunkt
Dostaję maila:
"Dziękujemy za rejestrację, Twoje konto zostanie aktywowane po weryfikacji przez pracownika GDDKiA"
No to sobie myślę - już nie mam konta...
Dzisiaj dostaję maila, że konto zostało pozytywnie zweryfikowane.
Wiec: Kubuś Puchatek, adiunkt w Stumilowym Lesie jest wiarygodnym użytkownikiem internetowego biura prasowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad."

Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.

" Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza.
Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu,
do tego, co przynosi powodzenie wam i innym
."
Siddhartha Gautama

 Taniec

 

Niesamowity wiersz autorstwa Mary Oliver...



"Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie.

Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz i czy osmielasz się
marzyć o spełnieniu.

Nie obchodzi mnie, ile masz lat.

Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał Cię za szaloną i
pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,

Która przywróci Ci życie.

Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze do księżyca.

Chcę wiedzieć, czy sięgnęłaś głębi swego smutku, czy pozwoliłaś, by
otworzyły cię zdrada i kłamstwo, czy też zamknęłaś się w lęku przed
nowym bólem.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój - nie
próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej - czy
potrafisz zapamietać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię
ekstaza po koniuszki palców

Nie zapominając o ostrożności, realiźmie i ograniczeniach, przed
jakimi stoi człowiek.

Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna
swojej prawdzie;

Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej
duszy;

Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest
ono ładne, każdego dnia - i na nim właśnie oprzeć swoje życie.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieśc porażkę, moją albo swoją i
nadal, stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca:
Tak!

Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy,
słaba i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by
nakarmić dzieci.

Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.

Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś.

Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne
zawodzi.

Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie
odpowiada ci to towarzystwo

W chwilach pustki."


Ogrody

 

Moje zimowe "zapasy" ;)


Ilosc stron w tej sytuacji rownie wazna jak i wartosciowa tresc - szybko przywiazuje sie do bohaterow i nie lubie zbyt gwaltownych rozstan ;)
A tak przynajmniej na kilka dluzszych wieczorow:

1. "Pod kopułą" Stephen King
2. "Zamek z piasku, który runął" Stieg Larsson
3. "Nazywam się czerwień" Orhan Pamuk
4. "Diuna" Frank Herbert
5. "Alienista" Caleb Carr
6. "Filary Ziemi" Ken Follett
7. "Biesy" Fiodor Dostojewski
8. "Mag" John Fowles
9. "Lód" Jacek Dukaj
10."Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow

edit: A i nowosci styczniowe kilku wydawnictw bardzo ciekawie sie zapowiadaja

Przez okno

...życie jak filiżanka kawy...

piątek, 17 grudnia 2010
"Wilk stepowy"

"Pan przecież wie, gdzie jest ukryty ten inny świat, którego pan szuka, i wie pan, że jest to świat pańskiej własnej duszy. Tylko w pańskim wnętrzu żyje ta inna rzeczywistość, za którą pan tęskni. Nie mogę panu dać niczego, co by nie istniało już w panu, nie mogę panu otworzyć innej galerii obrazów prócz galerii pańskiej duszy. Nie mogę panu dać niczego prócz sposobności, bodźca i klucza. Pomagam panu ujawnić jego własny świat, to wszystko."

Hermann Hesse "Wilk stepowy"

 Polska

 

Moja refleksja na dzis ...

"Martwienie się jest jak krzesło na biegunach –


co prawda masz zajęcie, ale nic z niego nie wynika."

 

!

Nie bój się próbować ...

"Nigdy nie bój się próbować czegoś nowego...

Pamiętaj - amatorzy zbudowali arkę, profesjonaliści Titanica..."

 

!

Pocałuj mnie! Zmienię się w cudowną królewnę ...

Idzie osiemdziesięciopięcioletni dziadek przez las, a tu nagle widzi żaba skacze.
Bierze ją do ręki, a żaba do niego mówi:
- Pocałuj mnie! Zmienię się w cudowną królewnę, będę śliczna, uległa i zawsze Ci będę wierna!
Dziadek wziął żabę, schował do kieszeni i idzie dalej.
Po chwili z kieszeni znowu odzywa się żaba:
- Pocałuj mnie! Zmienię się w cudowną królewnę, będę śliczna, uległa i zawsze Ci będę wierna!
Dziadek odpowiada:
- W tym wieku to ja wolę mieć gadającą żabę...


!

Ale sen mialam ...
Jestem w chinskim sklepie z herbatami, tysiace półek, sloiczki, pudeleczka,
malenkie porcelanowe kubeczki, waga, taka lancuszkowa z odwaznikami ze zlota,
uprzejmy starszy Chinczyk cos do mnie mowi w niezrozumialym jezyku,
(pracuje z Japonczykami, chyba stad ci Chinczycy - dla odmiany ;)

Jestem czestowana roznymi herbatkami,ktore skrupulatnie przesypywane sa
z wielkich sloikow - na wage, zalewane wrzatkiem z dzbanuszka w niebieskie maziaje, moge skosztowac tylko po jednym łyku - i mam dokonywac jakiegos wyboru, rozpoznania ?
Jak sie pomyle to ktos bedzie cierpial, nie ja, ktos obcy, dziecko?

Poirytowana lekko (bo Chinczyk nadal z usmiechem, ale stanowczo grozi,ze komus bedzie zrobione "kuku", jezeli nie odgadne ) - staram sie negocjowac, tlumacze, ze nie znam chinskiego i zasad konkursu. Wlasciciel herbaciarni udaje (!), ze nie rozumie co do niego mowie.

Probuje wiec tych herbat, zgaduje smak i sklad, trwa to kilkanascie godzin(?) -
w koncu ostatnia proba - podaje mi najmniejsza filizaneczke - nawet nie probujac wiem, ze jest tam herbata lipowa mojej Babci :)

Swiatla, lampiony w sklepie zaczynaja migotac, jakies zgrzytanie, jak mechanizm wielkiego zegara, ktory daje znac, ze juz baaaardzo dlugo pracuje.

Slonce zaglada do sklepu, przez sufit (ktory rozsunal sie, tworzac olbrzymie okno).
I nagle slysze radosne slowa, wypowiedziane glosem Laskowika z kabaretu Tey:
- Gratuluje! Wygrala pani lutownice !

!


Prezent ...

Najpiekniejszy prezent jaki mozna dostac od drugiego czlowieka,

w chlodny, deczczowy,grudniowy dzien, po powrocie z pracy do domciu,

to wlasnorecznie upieczony, pachnacy, goracy chleb.

:)

Sąsiadka okazala sie Dobrą Chlebową Wróżką ...

 

Forget me not